Popyt na plastry z estrogenem gwałtownie rośnie. W USA kobiety mają problem z dostępnością terapii menopauzalnej
Paulina
Plastry z estradiolem stały się w Stanach Zjednoczonych jednym z najbardziej poszukiwanych produktów stosowanych w hormonalnej terapii menopauzalnej. 3 września 2026 roku amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków, czyli FDA, oficjalnie poinformowała, że otrzymuje sygnały o pacjentkach mających trudności ze zdobyciem stosowanych dotychczas plastrów. Problem nie wynika z nagłego wycofania terapii, lecz przede wszystkim z gwałtownego wzrostu zainteresowania leczeniem objawów menopauzy. FDA podaje, że w ciągu ostatniego roku podaż zatwierdzonych plastrów z estradiolem niemal się podwoiła, a mimo to w części aptek konkretnych marek i dawek brakuje. Agencja współpracuje obecnie ze wszystkimi sześcioma producentami obecnymi na rynku amerykańskim, aby szybciej zwiększyć produkcję.
Sytuacja pokazuje skalę zmiany, która zaszła wokół terapii menopauzalnej w bardzo krótkim czasie. Jeszcze przez wiele lat część kobiet i lekarzy podchodziła do hormonalnej terapii menopauzalnej z dużą ostrożnością, między innymi z powodu szerokich ostrzeżeń umieszczanych na opakowaniach leków. W listopadzie 2025 roku FDA rozpoczęła proces usuwania części najbardziej restrykcyjnych ostrzeżeń dotyczących między innymi ryzyka raka piersi, chorób sercowo-naczyniowych i prawdopodobnej demencji z najwyższego poziomu ostrzeżeń dla produktów menopauzalnej terapii hormonalnej. Pierwsze zmienione oznakowania zatwierdzono w lutym 2026 roku. FDA sama wskazuje tę decyzję jako jeden z czynników, które zwiększyły zainteresowanie leczeniem i podniosły popyt na plastry z estradiolem.
Dlaczego w USA tak szybko wzrósł popyt na plastry z estrogenem?
Najważniejszą przyczyną jest rosnące zainteresowanie leczeniem objawów menopauzy i perimenopauzy. Coraz więcej kobiet zgłasza lekarzom uderzenia gorąca, nocne poty, problemy ze snem i inne dolegliwości wpływające na jakość życia, a terapia hormonalna ponownie stała się szeroko dyskutowaną opcją leczenia. Według FDA wzrost zapotrzebowania nasilił się po zmianach dotyczących ostrzeżeń na lekach hormonalnych zapoczątkowanych w listopadzie 2025 roku. Agencja podkreśla przy tym, że decyzja dotycząca terapii powinna nadal uwzględniać wiek pacjentki, jej historię zdrowotną, nasilenie objawów i indywidualny profil ryzyka. Usunięcie części ostrzeżeń nie oznacza bowiem, że hormonalna terapia menopauzalna stała się leczeniem pozbawionym przeciwwskazań.
Skala wzrostu jest jednak na tyle duża, że producenci mają problem z nadążeniem za zapotrzebowaniem. FDA poinformowała, że w ciągu roku ilość dostępnych na rynku zatwierdzonych plastrów z estradiolem niemal się podwoiła. Mimo tego w niektórych regionach pacjentki odwiedzają kilka aptek, próbując zdobyć określoną dawkę lub markę. Reuters opisywał przypadki kobiet zmuszonych do szukania produktu w różnych placówkach, zmiany producenta albo konsultowania z lekarzem innej postaci terapii. Problem jest więc paradoksalny - produkcja wyraźnie rośnie, ale popyt zwiększa się jeszcze szybciej lub nie jest równomiernie pokrywany przez dostępne zapasy.
Czy w Stanach Zjednoczonych oficjalnie brakuje plastrów z estradiolem?
Sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż sugerowałoby proste określenie "ogólnokrajowy brak". FDA nie zakwalifikowała obecnie plastrów z estradiolem jako ogólnokrajowego niedoboru w swojej oficjalnej bazie. Agencja podkreśla, że produkty nadal są dostępne, jednak konkretna marka, dawka lub wariant może być trudny do znalezienia w zależności od apteki i regionu. Oznacza to, że jedna pacjentka może bez problemu otrzymać receptę w pobliskiej aptece, podczas gdy inna będzie musiała sprawdzić kilka punktów albo uzgodnić z lekarzem alternatywę. FDA monitoruje sytuację właśnie dlatego, że liczba takich zgłoszeń wyraźnie wzrosła.
Jednocześnie American Society of Health-System Pharmacists, organizacja prowadząca własny monitoring dostępności leków, wskazuje braki części plastrów produkowanych przez Sandoz, Viatris, Noven i Zydus. Reuters informuje również, że Bayer spodziewa się czasowych ograniczeń dostępności jednej z dawek preparatu Climara aż do początku 2027 roku. Dlatego określenie "problemy z dostępnością" jest obecnie bardziej precyzyjne niż stwierdzenie, że wszystkie plastry estrogenowe zniknęły z amerykańskich aptek. Rynek nadal działa, ale nie zawsze oferuje pacjentkom dokładnie ten produkt, który wcześniej regularnie stosowały.
Dlaczego właśnie plastry estrogenowe stały się tak popularną formą terapii menopauzalnej?
Plaster uwalnia estradiol przez skórę bezpośrednio do krwiobiegu. Dzięki temu hormon omija przewód pokarmowy i pierwsze przejście przez wątrobę charakterystyczne dla leków doustnych. Ma to znaczenie dla części parametrów metabolicznych i krzepnięcia. The Menopause Society wskazuje, że ryzyko zakrzepów może być niższe przy estrogenie podawanym przez skórę w postaci plastra, żelu lub sprayu niż przy estrogenie przyjmowanym doustnie. Podobne stanowisko przedstawia American College of Obstetricians and Gynecologists, zaznaczając, że plastry, spraye i pierścienie mogą wiązać się z mniejszym ryzykiem zakrzepicy żył głębokich niż tabletki.
Nie oznacza to jednak, że plaster jest automatycznie najlepszym wyborem dla każdej kobiety. Terapia menopauzalna może przyjmować różne formy, a wybór zależy między innymi od rodzaju objawów, wieku, czasu od menopauzy, historii chorób sercowo-naczyniowych, ryzyka zakrzepicy, występowania nowotworów hormonozależnych oraz preferencji pacjentki. Dla jednej osoby wygodniejszy będzie plaster zmieniany raz lub dwa razy w tygodniu, dla innej żel, spray lub tabletka. Istnieją też miejscowe preparaty dopochwowe przeznaczone głównie do objawów zespołu moczowo-płciowego menopauzy. Nie należy ich utożsamiać z systemową terapią estrogenową stosowaną na przykład przy nasilonych uderzeniach gorąca.
Na jakie objawy menopauzy stosuje się plastry z estradiolem?
Systemowy estradiol może być stosowany przede wszystkim w leczeniu objawów naczynioruchowych menopauzy. Należą do nich uderzenia gorąca i nocne poty, które u części kobiet są na tyle intensywne, że zakłócają sen, pracę i codzienne funkcjonowanie. FDA przypomina również, że niektóre terapie hormonalne mają wskazanie do zapobiegania utracie masy kostnej po menopauzie. Hormonalna terapia menopauzalna nie jest więc produktem poprawiającym samopoczucie w nieokreślony sposób, lecz leczeniem stosowanym w konkretnych wskazaniach po ocenie korzyści i ryzyka.
W praktyce poprawa jednego objawu może wpływać również na inne problemy. Kobieta, która wielokrotnie budzi się w nocy z powodu potów i uderzeń gorąca, może po ich skutecznym leczeniu zacząć lepiej spać, a przez to odczuwać mniejsze zmęczenie czy rozdrażnienie. Nie oznacza to jednak, że estrogen jest uniwersalnym lekiem na wszystkie trudności pojawiające się w średnim wieku. Problemy ze snem, obniżony nastrój, przyrost masy ciała czy zmęczenie mogą mieć również inne przyczyny. Dlatego kwalifikacja do terapii powinna opierać się na rozmowie o objawach i stanie zdrowia, a nie na samym fakcie wejścia w okres perimenopauzy.
Co zmieniło usunięcie części ostrzeżeń FDA z terapii menopauzalnej?
Przez ponad dwie dekady produkty hormonalnej terapii menopauzalnej w Stanach Zjednoczonych były opatrzone bardzo szerokimi ostrzeżeniami dotyczącymi poważnych zagrożeń. Ich historia była związana przede wszystkim z interpretacją wyników badania Women's Health Initiative z początku XXI wieku. W listopadzie 2025 roku FDA ogłosiła, że po ponownej analizie literatury naukowej chce zmienić sposób prezentowania części ryzyka. W lutym 2026 roku zatwierdzono pierwsze nowe etykiety, z których w sekcji najwyższego ostrzeżenia usunięto odniesienia do chorób sercowo-naczyniowych, raka piersi i prawdopodobnej demencji.
Nie wolno jednak interpretować tej decyzji jako stwierdzenia, że ryzyko przestało istnieć. The Menopause Society nadal wymienia między innymi udar, zakrzepy, określone ryzyko dotyczące endometrium oraz zależne od rodzaju terapii zagadnienia dotyczące raka piersi. Różnica polega na bardziej indywidualnym podejściu do oceny korzyści i zagrożeń zamiast automatycznego przenoszenia wyników dotyczących określonych schematów hormonalnych na wszystkie kobiety i wszystkie preparaty. W praktyce zmiana regulacyjna zwiększyła jednak zainteresowanie leczeniem, a FDA sama przyznaje, że przełożyło się to na większe zapotrzebowanie na plastry.
Czy estrogen w plastrach jest bezpieczniejszy niż estrogen w tabletkach?
Nie istnieje jedna odpowiedź odpowiednia dla każdej pacjentki, ale droga podania rzeczywiście może wpływać na profil ryzyka. ACOG od lat zwraca uwagę, że estrogen przyjmowany doustnie silniej oddziałuje na wątrobę i czynniki związane z krzepnięciem. Dostępne dane wskazują, że estrogen przezskórny może mieć mniejszy wpływ na procesy prozakrzepowe niż estrogen doustny. The Menopause Society również informuje pacjentki, że ryzyko zakrzepów związane z terapią hormonalną może być niższe przy plastrach, żelach i sprayach niż przy tabletkach.
To nie oznacza jednak, że droga przezskórna usuwa wszystkie potencjalne zagrożenia terapii hormonalnej. Nadal znaczenie mają dawka, wiek, czas rozpoczęcia leczenia, choroby współistniejące i to, czy kobieta ma macicę. Hormonalnej terapii menopauzalnej nie dobiera się więc według zasady "plaster jest bezpieczny dla wszystkich". Jedna pacjentka może mieć profil zdrowotny przemawiający za estrogenem przezskórnym, a u innej systemowa terapia hormonalna może w ogóle nie być odpowiednią opcją. Ocena powinna być indywidualna i okresowo ponawiana podczas leczenia.
Dlaczego kobieta z macicą zazwyczaj nie powinna stosować samego systemowego estrogenu?
Estrogen pobudza błonę śluzową macicy, czyli endometrium. Jeśli kobieta posiada macicę i stosuje systemowy estrogen bez odpowiedniej ochrony, długotrwała stymulacja endometrium może zwiększać ryzyko jego nadmiernego rozrostu oraz raka endometrium. Dlatego The Menopause Society wskazuje, że kobiety z zachowaną macicą stosujące systemowy estrogen potrzebują również odpowiedniego progestogenu chroniącego błonę śluzową. U kobiet po histerektomii sytuacja wygląda inaczej i w części przypadków można stosować sam estrogen.
To ważne również w kontekście obecnych braków. Jeśli pacjentka nie może zdobyć swojego plastra, nie powinna samodzielnie zamieniać dawki ani modyfikować drugiego składnika schematu hormonalnego. Poszczególne plastry mogą mieć różne dawki i częstotliwość stosowania, a terapia skojarzona wymaga zachowania właściwych proporcji i harmonogramu. Sam fakt, że inny produkt również zawiera estradiol, nie oznacza jeszcze, że można go używać dokładnie w taki sam sposób. FDA zaleca, aby w przypadku braku konkretnego plastra skontaktować się z farmaceutą lub lekarzem i dopiero wspólnie dobrać odpowiednik.
Dlaczego producenci nie mogą po prostu szybko wyprodukować większej liczby plastrów?
Plaster transdermalny jest znacznie bardziej skomplikowanym produktem niż może się wydawać. Musi przez określony czas uwalniać precyzyjną dawkę hormonu, odpowiednio przylegać do skóry i zachowywać swoje właściwości przez cały okres stosowania. Produkcja wymaga specjalistycznego sprzętu, kontroli jakości oraz procesów pozwalających zapewnić powtarzalne uwalnianie substancji czynnej. Viatris przekazał Reutersowi, że zwiększanie produkcji plastrów jest powolne właśnie dlatego, że wymaga specjalnego wyposażenia. Firma dodaje nową linię produkcyjną i szuka również zewnętrznych partnerów.
Sandoz informował natomiast o zwiększaniu zapasów przeznaczonych na rynek amerykański. FDA podaje, że producenci wdrażają jednocześnie wiele rozwiązań: zwiększają liczbę zmian produkcyjnych, rozbudowują moce, powiększają partie, instalują dodatkowe urządzenia i linie oraz traktują plastry z estradiolem priorytetowo. Agencja może przyspieszać ocenę określonych zmian związanych ze zwiększaniem podaży. Nie wszystkie działania przyniosą jednak rezultat natychmiast. Budowa nowej specjalistycznej linii wymaga znacznie więcej czasu niż dołożenie dodatkowej zmiany w już działającym zakładzie.
Co powinna zrobić kobieta, jeśli nie może znaleźć swojego plastra z estrogenem?
FDA zaleca przede wszystkim kontakt z farmaceutą. Apteka może sprawdzić dostępność produktu w innych placówkach albo ustalić, czy istnieje odpowiedni zatwierdzony zamiennik. Jeśli nie uda się zdobyć dotychczas stosowanego plastra, kolejnym krokiem powinna być rozmowa z lekarzem prowadzącym. W zależności od sytuacji może on zdecydować o zmianie producenta, dawki lub drogi podania estradiolu. Dostępne są między innymi inne plastry, żele, spraye oraz preparaty doustne, ale ich stosowanie nie zawsze jest wymienne jeden do jednego.
Najważniejsze zalecenie FDA brzmi jednak: nie należy samodzielnie przerywać terapii ani zmieniać dawki tylko dlatego, że konkretnego produktu nie ma w jednej aptece. Gwałtowne przerwanie leczenia może doprowadzić do ponownego pojawienia się uderzeń gorąca, nocnych potów czy innych objawów. Z kolei improwizowanie z dawkowaniem może sprawić, że ilość otrzymywanego estradiolu będzie niewłaściwa. Dostępność może zmieniać się z tygodnia na tydzień, ponieważ kolejne partie docierają do hurtowni i aptek. Dlatego warto również okresowo ponownie sprawdzać lokalne zapasy.
Czy można przeciąć plaster estrogenowy albo stosować inną dawkę, gdy właściwej brakuje?
Nie należy robić tego bez konsultacji z lekarzem lub farmaceutą. Plastry transdermalne różnią się budową, sposobem uwalniania substancji czynnej i zaleceniami producenta. Nie każdy produkt jest przeznaczony do dzielenia. Samodzielne przecięcie może zmienić sposób działania albo sprawić, że dawka nie będzie odpowiadała tej zaleconej przez lekarza. Podobny problem dotyczy zakładania większej liczby plastrów o niższej mocy lub rzadszego stosowania mocniejszego preparatu. Matematyczne przeliczenie liczby mikrogramów nie zawsze jest wystarczającą podstawą do bezpiecznej zmiany schematu.
Obecna sytuacja w USA sprawia, że część pacjentek rzeczywiście musi przechodzić na inny produkt, ale taka zmiana powinna zostać zaplanowana. Farmaceuta może sprawdzić, które preparaty są terapeutycznie odpowiednie do zastąpienia dotychczasowego produktu, a lekarz może dobrać inną dawkę lub postać. FDA w swoim komunikacie wyraźnie zachęca do korzystania z obu tych możliwości zamiast samodzielnego modyfikowania leczenia. Problem dostępności produktu jest uciążliwy, ale nie powinien prowadzić do chaotycznego stosowania hormonów.
Czy problemy z dostępnością plastrów mogą potrwać do 2027 roku?
W przypadku części produktów jest to możliwe. Reuters podaje, że Bayer spodziewa się ograniczonej dostępności jednej dawki plastrów Climara aż do początku 2027 roku. Inni producenci zwiększają moce produkcyjne, ale nie podają jednej wspólnej daty, w której sytuacja całkowicie wróci do normy. FDA nie określa obecnie całego rynku jako znajdującego się w formalnym niedoborze i zapewnia, że estradiolowe systemy transdermalne nadal są dostępne. Oznacza to raczej okres nierównej dostępności niż całkowity brak terapii.
Dużo zależy również od dalszego popytu. Jeśli liczba kobiet rozpoczynających hormonalną terapię menopauzalną będzie nadal szybko rosła, samo zwiększenie produkcji może nie wystarczyć do natychmiastowego odbudowania stabilnych zapasów każdej dawki i marki. Co roku ponad milion Amerykanek wchodzi w okres menopauzy, a zainteresowanie leczeniem objawów wyraźnie się zwiększa. Producenci próbują więc nie tylko uzupełnić bieżące braki, ale przygotować system produkcyjny na rynek, który może być trwale większy niż jeszcze dwa czy trzy lata temu.
Czy gwałtowny wzrost popularności plastrów oznacza zmianę podejścia do menopauzy?
Prawdopodobnie jest to część większej zmiany. Menopauza przez wiele lat była tematem niedostatecznie omawianym zarówno w przestrzeni publicznej, jak i podczas wizyt lekarskich. Rosnąca liczba rozmów o uderzeniach gorąca, problemach ze snem, objawach moczowo-płciowych czy wpływie menopauzy na jakość życia zwiększa liczbę kobiet, które zamiast po prostu znosić dolegliwości, pytają o dostępne leczenie. FDA określa większe zainteresowanie terapią menopauzalną jako ważne zjawisko dla zdrowia kobiet.
Jednocześnie obecnego boomu nie należy zamieniać w przeciwległą skrajność, według której każda kobieta powinna rozpocząć terapię hormonalną. The Menopause Society podkreśla, że decyzja zależy od wieku, stanu zdrowia, nasilenia objawów, preferencji i indywidualnego bilansu korzyści oraz ryzyka. Właśnie na tym polega najważniejsza zmiana w podejściu do menopauzy: ani automatyczne unikanie hormonów z powodu dawnych obaw, ani traktowanie ich jak uniwersalnego środka odmładzającego. Plastry z estradiolem są skuteczną opcją terapeutyczną dla odpowiednio dobranych pacjentek. Problem w USA polega obecnie na tym, że zainteresowanie tą opcją zaczęło rosnąć szybciej, niż system produkcji był przygotowany je obsłużyć.
